Usiądź, odpocznij, popatrz przed siebie…

Usiądź, odpocznij, popatrz przed siebie…

🍃🧘‍♀️🧘‍♂️Usiądź, odpocznij, popatrz przed siebie, oddychaj, wsłuchaj się w siebie🌳🌱🧘‍♀️🧘‍♂️

Czy zwróciliście uwagę, że media bombardują nas informacjami o karnawale, zapustach, śledziku, podkoziołku, tłustym czwartku i innych rozpustach, a potem milczą na temat postu, wyciszenia i umiaru? A przecież naturalną konsekwencją zabawy powinien być odpoczynek, a nadmiaru umiar.🤕☺️
Tym czasem całe strony poświęcone są przepisom na pączki, faworki i inne tłuste jadła. Gdzie ucha nie przyłożę, tam dochodzą do mnie informacje, że to tradycja, że tak u nas od zawsze, że nasi przodkowie od Piasta tak się objadali i my musimy też.


Czy aby na pewno?


Osobiście czuję medialny nakaz do wejścia na karuzelę konsumpcji i rozpasania. W ostatnich dniach karuzela z pączusiami i ptysiami, skąpana w słodkich napojach wiruje coraz szybciej na wertowanych przeze mnie stronach.
Od samego patrzenia na zdjęcia jedzenia kręci mi się w głowie i czuję przesyt.
Rozumiem, że to ostatki i, że każdy chce się pożegnać na jakiś czas z pewną grupą produktów.
Ale ile osób tak naprawdę żegna się z niewłaściwymi nawykami i okres “po śledziku” traktuje jako szansę na lepszego i zdrowszego “ja”?
Wyczytałam w czarno-białym piśmie, że post to: oczyszczenie ze złych skłonności i okiełznanie popędów.


Czy nie brzmi to trochę, jak parafraza dzisiejszych haseł ze ścian siłowni i poczekalni u dietetyków:

📍 Stań się lepszą wersją siebie!
📍 Uczyń niemożliwe możliwym!
📍 Dawaj z siebie 100 procent każdego dnia, a staniesz się tym kim zechcesz!

Dlaczego więc nie wykorzystać ten czas na ulepszenie siebie?
Większość religii i kultur zakłada w swojej filozofii momenty postu.
Pomimo różnic doktrynalnych łączy je jeden cel: post ma na nas udoskonalić i zmienić na kogoś lepszego (zarówno nasze ciało, jak i ducha).
Czy więc naturalną konsekwencją świętowania dnia pączka, nie powinien być później dzień umiaru?
Nie muszą to być wielkie zmiany i nie trzeba sobie od razu zakładać, że wyrzeczenie potrwa całe życie, kilka lat lub miesięcy. Nie trzeba głodować, biczować się i spać na desce. Wystarczą małe zmiany, np.:

📍 powstrzymanie się przez dwa tygodnie od jedzenia na 3  godziny przed pójściem spać
📍 rozpoczynanie dnia przez miesiąc od szklanki wody  z cytryną
📍 chodzenie przez 30 dni na półgodzinny spacer itp.,
❤️ Usiądź, odpocznij, popatrz przed siebie, oddychaj, wsłuchaj się w siebie – rób tak do czasu, aż zrozumiesz jaka jesteś i czego tak naprawdę pragniesz ❤️

Drobne zmiany w codziennych czynnościach mogą zdziałać cuda, na przykład mogą stać się niepostrzeżenie codziennym nawykiem i zmienić nasze życie na zawsze.
Ponieważ obchodziłam hucznie święto pączków i faworków, w ramach harmonii i równowagi, postanowiłam przez 15 dni nie korzystać z niebieskiego światła (telefon, komputer, tablet, telewizor) na 3 godziny przed pójściem spać, do tego wyrzucam z menu na 40 dni wszystkie słodkości oraz do końca tygodnia odpisać na wszystkie zaległe maile.
A Wy już wiecie co zrobicie?

Zapraszamy na nasz facebook Twoja droga do zdrowia: https://www.facebook.com/twojadrogadozdrowia

Justyna

Share and Enjoy !

0Shares
0 0 0

Reader Comments

  1. Odpoczywanie nie jest łatwe. Zwłaszcza, gdy ma się dzieci, dom na głowie, pracę, goniące terminy i tysiące spraw do załatwienia. I choćbyśmy mieli w sobie niekończące się pokłady sił, czuli się tytanami pracy i super bohaterami, to odpoczynek jest potrzebny.

    Sama musiałam nauczyc se odpoczywać.

    Polecam przede wszystkim zrezygnować ze zbędnej elektroniki. I tak jest jej zbyt wiele w naszym życiu!

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial