Przeczytawszy zapowiedź książki pomyślałam, że to kolejna banalna, miłosna historia, jakich wiele. Jednak potrzebowałam czegoś lekkiego, co dałoby możliwość relaksu i uśmiechu. I to dostałam. Powiem Wam, że faktycznie takich historii może być wiele, mogą się dziać obok nas, bo są z życia wzięte. Zakochujemy się w koledze siedzącym obok nas w ławce szkolonej, obiekt westchnień nie zwraca na nas uwagi, ba….. wie kim jesteśmy, bo potrzebuje nas do odrabiania lekcji, ale to jedyny powód przyznawania się do naszej znajomości. Po latach spotykamy go, w pełnej okazałości i w niezmiennej doskonałości, ale my już nie jesteśmy jak przed laty, pulchne i z trądzikiem. Obecnie też wyglądamy bardzo dobrze. Obiekt westchnień nie poznaje nas, nie jest świadomym tego, że dzieliliśmy jedną klasę w szkole. Mało tego, obiekt westchnień zakochuje się w nas, podczas gdy nasze uczucie, jak się okazuje wcale nie wygasło. Tak mogło by być i tak w skrócie przedstawia się historia opisana w książce. Jest to historia miłosna, napisana w taki sposób, że od początku po sam koniec wciąga. Trudno się od niej oderwać, gdyż co chwilę rodzi się pytanie….co będzie dalej. A skoro powstaje takie pytanie, to oznacza, że historia jest ciekawa. Na pewno bardzo miło spędziłam przy niej czas.
Życie Pauliny staje na głowie, gdy pewnego dnia wpada z impetem na mężczyznę, który w przeszłości był niedoścignionym obiektem jej westchnień…
Dosłownie….
Fabuła: Paulina prowadzi spokojne życie wśród czułych rodziców i wspaniałych przyjaciół. Ma satysfakcjonującą pracę, którą kocha i w której niewątpliwie jest dobra. Przeżywa wspólnie z przyjaciółkami z pracy ich dramaty. Nieoczekiwanie na progu redakcji i uporządkowanego życia Pauliny staje Igor Gradecki, który w czasach szkolnych był jej wielką skrywaną miłością. Mężczyzna wywraca życie Pauliny do góry nogami. Czy historia zakończy się szczęśliwie? Możecie się zaskoczyć 🙂
Data wydania: 31 Lipca 2019
Liczba stron: 328
Kategoria: obyczajowa
Polecam!
Aneta
Książka na jesienne wieczory 🙂
Chetnie przeczytam
Na ciepłe jesienne czytanie, wieczory sprzyjają takiemu relaksowi. 🙂
Sama nie wiem czy to książka dla mnie, czy nie… Ale nie dowiem się, póki nie przeczytam 🙂
Recenzja zachęca do przeczytania książki.
Chociaż to nie moja tematyka, przyda mi się trochę relaksu.
Pozdrawiam-)
Mam ją na liście książek do przeczytania. Czytanie to mój nałóg więc przeczytam ba pewno.